|
Plotki płotki i GRUBE RYBY |
||
|
Zalążek prywatnego tygodnika |
||
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Panie Redaktorze proszę opowiedzieć, jak to sie zaczęło? |
|
Jestem rodowitym Warszawiakiem. Urodziłem się na Pradze w środku “trójkata bermudzkiego” na ul. Środkowej w roku 1925.Ukończyłem szkołe średnią im Władyslawa IV. Maturę zdałem w konspiracji. |
||||||||
|
A jak Pan został dziennikarzem? |
||||||||
|
Postanowilem zostać dziennikarzem w wieku 12 lat. Wtedy po obejrzeniu filmu amerykańskiego “Doktor X” zapadła ta “epokowa” decyzja. Której zreszta nie żałuje do dzisiaj. |
||||||||
|
A kiedy zdażył sie Pan nauczyć tylu języków? |
||||||||
|
Przed wojna w szkołach “brylowały” dwa języki, niemiecki i francuski. Jedynie we “Władku” był również język angielski. Niemiecki znałem słabo, ale angielski w stopniu dobrym. W czasie wojny pracowałem w księgarni niemieckiej. Tam szlifowałem niemiecki czytając ksiażki i “wkuwajac” na pamieć słówka. |
||||||||
|
A inne jezyki? Przecież zna ich Pan biegle mówiac skromnie kilka? |
||||||||
|
Może Pan nie uwiezy, ale uczyłem się z niemieckich romówek portugalski, hiszpanski, włoski. Tam były niemieckie rozmówki w tych językach i z nich się uczyłem. |
||||||||
|
A po wojnie? |
||||||||
|
Kiedy Rosjanie i Polacy wkroczyli na Pragę (1945) zgłosiłem sie do “Biluletynu Informacyjnego” przekształconego później w ,,Życie Warszawy” od 1950 roku pracowałem w ,,Trybunie Ludu” |
||||||||
|
Od tego czasu chyba zwiedził Pan pół świata? |
||||||||
|
Pół to może przesada, ale byłem w okolo 50 krajach. Najdłużej w USA, jako korepondent, w Bialym Domu. Poza tym jako korespondent w Sztokholmie i wielu innych ciekawych i egzotycznych miejscach. |
|
A jak powstał caly olbrzymi cykl “Plotki, Płotki i Grube Ryby”? |
|
Dość ciekawie. Co miesiac rozliczałem się z RSWiP, przesyłajac korespondencje. Do niej dołączalem różne rzeczy, które ze względu na cenzurę nie ukazywały się w prasie, ale w drugim obiegu. Kopiowane i rozprowadzane wśród znajomych ludzi w Stolicy. Na poczatku były tylko Plotki i Płotki a później GRUBE RYBY. Można powiedzieć, że wpadłem “w nałóg” pisania takich (wówczas) niecenzuralnych spostrzeżeń. |
|
A co Pan robi w dniu dzisiejszym? |
||
|
Przytoczę Panu taki wierszyk (patrz pod zdjęciem). |
||
|
Dziekuje za mile chwile i czas poświecony fanom Radia. Mamy nadzieje, że publikacje bedą regularne. |
|
Postaram sie nie zawieść Internautów, co tydzień coś nowego i aktualnego. |
|
Jeszcze raz dziekuję czekamy z niecierpliwoscią. |
|
|